Choroba lokomocyjna u psa

Doskonale znana wielu osobom, choroba lokomocyjna występuje niestety również u psów. Jest to nietolerancja transportowa, która objawia się w bardzo charakterystyczny sposób: pies ślini się, krztusi, ziewa, mlaska, oblizuje nos, przełyka ślinę i wymiotuje. Często występuje drżenie całego ciała lub przyspieszone bicie serca. Wyraźnie widać, że źle się czuje, jest osowiały i apatyczny. Bywa też, że jest nadmiernie pobudzony. Choroba postępuje w miarę często, bo aż u około 15 % dorosłych psów i jest bardzo poważnym problemem dla ich właścicieli, zwłaszcza, jeśli lubią weekendowe wycieczki za miasto lub dalekie wakacyjne podróże ze swoim czworonożnym przyjacielem.

To, że szczenię źle toleruje jazdę samochodem, nie jest jeszcze powodem do zmartwienia, bo przeważnie mija to z wiekiem, w miarę jak się z nim oswaja i nabiera do niego zaufania. Niestety zdarza się, że pies zrazi się do niego już podczas pierwszej podróży od hodowcy do przyszłego domu. Zamiast być na czczo, zostanie przed podróżą solidnie nakarmiony, a potem jego nowy opiekun zafunduje mu slalom między samochodami, obfitujący w nagłe przyspieszenia i ostre hamowania. Wszystko to przy akompaniamencie krzyków i głośnej muzyki. Psem rzuca na wszystkie strony, jest w stresie, nie może utrzymać równowagi. Kończy się to przeważnie wymiotami, które z chorobą lokomocyjną nie mają wprawdzie nic wspólnego, ale w psychice psa taka podróż potrafi zostawić uraz na całe życie. Warto o tym pamiętać, bo wymazanie tego rodzaju doświadczeń nie jest łatwe, a czasem, nawet mimo dużych wysiłków, niemożliwe.

Pierwsze objawy choroby lokomocyjnej pojawiają się zazwyczaj już u szczeniąt, ale zdarza się też, że dopiero w późniejszym wieku. Choć powszechnie uważa się, że jest to problem na całe życie, potrafi nagle, bez wyraźnego powodu, zniknąć. Przyczyny choroby mogą być różne. W przypadku szczeniąt, bardzo istotną rolę odgrywa naturalny w tym wieku niedorozwój ucha wewnętrznego, które jest głównym ośrodkiem równowagi. Podczas ostrej jazdy, do której często dołączają się wstrząsy spowodowane dziurami, wybojami i nierównością drogi, do mózgu psa wysyłane są sygnały, które wywołują złe samopoczucie. Pies wpada w stres, zwłaszcza, jeśli już wcześniej miał w tej materii jakieś złe doświadczenia. Najpierw pojawia się ślinienie, dyszenie i nerwowe przełykanie, które są zazwyczaj objawem nudności, potem wyraźny niepokój, nadpobudliwość i drżenie zwiastujące wymioty.

Najczęściej jednak choroba ma podłoże emocjonalne i jest związana ze złym doświadczeniem i lękiem przed jazdą samochodem. To powoduje, że podróż wiąże się u psa z dużym stresem. Dlatego szczególnie ważne jest jak najwcześniejsze oswojenie go z samochodem, przyzwyczajenie do jazdy i wyrobienie pozytywnych skojarzeń. Pies musi uwierzyć, że może się w nim czuć bezpiecznie, a zanim się to odczucie utrwali, na zakończenie każdej podróży powinno go spotkać coś wyjątkowo przyjemnego: chwila zabawy, krótki spacer a na dodatek w nagrodę za dobre zachowanie, ulubiony smakołyk.

Trzeba cały czas bardzo uważnie obserwować psa, ponieważ może się zdarzyć, że objawy, które zazwyczaj wiążemy z chorobą lokomocyjną, takie jak podniecenie, nerwowość i sapanie, są wynikiem zaniedbań edukacyjnych. Bywa, że pies jest nadpobudliwy, bo jest ustawicznie przez swoich opiekunów „nakręcany” i nieprzyzwyczajony do wypoczynku. Ponadto kojarzy wyjazd z czekającą go zabawą, spotkaniem z ludźmi, których zna i lubi oraz psami, z którymi się bawił, co dodatkowo wzmaga jego podniecenie. Cały czas szczeka i ani na moment nie daje się uspokoić. W tym przypadku trzeba raczej pracować nad jego psychiką, wyciszeniem i samokontrolą, niż sięgać po nieobojętne dla zdrowia środki uspokajające.

Psa cierpiącego na chorobę lokomocyjną trzeba odpowiednio przygotować do podróży. Przede wszystkim w dniu wyjazdu powinien być na czczo lub po zupełnie symbolicznym posiłku, na 2-3 godziny przed podróżą. Trzeba mu natomiast regularnie, małymi porcjami, podawać czystą wodę do picia. Nie wolno się nad nim roztkliwiać, bo to mu nie pomaga. Fakt, że właściciel mu współczuje utwierdza go w przekonaniu, że jest bardzo biedny i dzieje mu się krzywda. Natomiast poprzedzający podróż, radosny, pełen atrakcji spacer, pozwoli mu wyładować nadmiar energii i wprawi w dobry nastrój. Daje to szansę, że zmęczenie weźmie górę i zapadnie w głęboki sen.

Niezwykle ważne jest utrzymanie umiarkowanej temperatury we wnętrzu samochodu, ponieważ nadmierne przegrzanie wzmaga skutki choroby. Dobremu samopoczuciu, nie tylko psa, ale wszystkich pasażerów sprzyja spokojna jazda i regularne przerwy na odpoczynek. Jeśli mimo odpowiedniego przygotowania przed podróżą pies nadal wymiotuje, trzeba zasięgnąć porady lekarza weterynarii, który przepisze odpowiednie leki uspokajające lub przeciwwymiotne. Podaje się je około godziny przed podróżą a nie dopiero po wystąpieniu pierwszych objawów choroby, bo wtedy już nie pomogą. Oczywiście można pójść po najmniejszej linii oporu i przed każdą podróżą podawać psu środki uspokajające, ale to na dłuższą metę nie rozwiąże problemu, bo do uporania się z problemem potrzebne są zmiany w psychice. Ponadto tego rodzaju specyfiki mogą powodować ospałość i np. w przypadku, kiedy jedziemy z psem na wystawę kynologiczną, całkowicie pogrzebać jego szanse.

Sklepy zoologiczne oferują różne, przeznaczone dla psów preparaty, zawierające zioła lub środki uspokajające, zmniejszające napięcie mięśniowe i podatność na stres. Ich skuteczność jest mocno dyskusyjna, choć niektórzy je chwalą. Lepiej jednak zachować ostrożność i jeśli już trzeba, wybrać się do weterynarza. Spośród naturalnych środków można umieścić w samochodzie tampon waty nasączony kilkoma kroplami olejku z mięty pieprzowej, rumianku oraz rozmarynu, a psu nałożyć kamizelkę antystresową. Nie próbowałam, więc nie wiem, czy mu pomoże, ale na pewno mu nie zaszkodzi. W przypadku lęku spowodowanego sylwestrowymi petardami pomaga.

Pozostałe artkuły z tego działu

POPULARNE ARTYKUŁY

  • Sporo osób decydujących się na kupno psa rasowego, nie zdaje sobie sprawy z tego, że ciąży na nich obowiązek zapłaty podatku. Tymczasem sprzedaż rz...

  • Kwestia dominacji psa w stosunku do właściciela nie budzi już wątpliwości. Stwierdzono, że ponieważ nie ma sfory międzygatunkowej, nie ma również d...

  • Często decyzja kupna psa podejmowana jest spontanicznie, bez większego zastanowienia i dopiero kiedy pies pojawi się w domu zaczyna się wzajemne

  • Tuż przed porodem zaczynają się skurcze. Suka staje się bardzo niespokojna, nie może znaleźć sobie miejsca, biega po całym pokoju, drapie i mocno d...

  • Obowiązek podatkowy z tytułu prowadzenia hodowli psów rasowych istnieje już od wielu lat, ale do 2020 roku każdy Urząd Skarbowy interpretował go na...

  • Na temat odruchów kopulacyjnych wciąż funkcjonują teorie, zgodnie z którymi każde zachowanie psa przypominające krycie traktuje się jako nadpobudli...

  • Choroba ma podłoże hormonalne i występuje najczęściej u niekastrowanych samców, u suk jest następstwem dysfunkcji jajników. Czynnikiem wyzwalajacym ..

  • Niestety większość problemów z uszami spowodowana jest brakiem odpowiedniego nadzoru. Są psy ze stojącymi, skąpo owłosionymi uszami, z którymi prak...

  • Żeby nie było niespodzianek, należy zawczasu ustalić warunki krycia. Mamy kilka przewidzianych przez regulamin możliwości: Równowartość szczenia...

  • Z mojego doświadczenia wynika, że początkujący hodowcy bardzo niewiele wiedzą na temat przebiegu cieczki u swoich suk. Zachęcam więc gorąco do pocz...

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce lub konfiguracji usługi.