Szkolenie – Pies obronny (IPO)

W momencie, gdy przychodzimy na plac szkolenia od razu możemy zauważyć, że jest to zupełnie inny rodzaj zajęć, niż szkolenie na psa towarzysza. Przede wszystkim wśród kursantów zobaczymy psy dużych ras i to oczywiście nie wszystkie, tylko te, które się do tego rodzaju szkolenia nadają: owczarki niemieckie, beaucerony, dobermany, sznaucery olbrzymy (ale już nie średnie), czarne teriery rosyjskie, rottweilery, airedale teriery. Muszą to być psy posiadające instynkt obronny, czyli psy, które nie rwą się do atakowania i zaczynają działać tylko wtedy, kiedy trzeba bronić właściciela przed napastnikiem. Powinny bronić również jego dobytku.

Na szkoleniu obronnym nie powinno być psów bojowych, które w genach mają agresję, a nie obronę. Przez lata były specjalnie selekcjonowane do walk, do hodowli wybierano osobniki najbardziej agresywne, odpowiednio je szkolono i wykorzystywano potem do pilnowania niewolników i zatrzymywania zbiegów. Mają tyle wrodzonej agresji, że nie wolno jej dodatkowo rozbudzać, bo jest to niebezpieczne. Dziś już wiele ras myśliwskich pełni rolę psów do towarzystwa, podobnie niektóre rasy bojowe doskonale sprawdzają się jako psy rodzinne. Muszą być jednak odpowiednio wychowane i mieć świadomego ich możliwości, odpowiedzialnego właściciela.

Program szkolenia w poszczególnych szkołach jest różny, zawsze jednak musi zawierać te elementy, które są niezbędne do zaliczenia egzaminu końcowego. Pies musi być w pełni rozwinięty fizycznie i psychicznie, duże psy dojrzewają późno, można więc przyjąć, że dopiero w wieku około dwóch lat pies nadaje się do szkolenia obronnego. Powinien mieć doskonale opanowane wszystkie ćwiczenia z zakresu posłuszeństwa, bo właściciel musi w pełni nad nim panować. Potrzebny jest również specjalny ekwipunek: pies musi mieć odpowiednią uprząż i linkę do chodzenia po śladzie, solidną obrożę, smycz oraz kaganiec. Właściciel sportowe ubranie oraz wygodne, dobrze trzymające się stóp sportowe obuwie. O kondycji nie wspominając.

Gotowość psa do obrony

Podczas ćwiczeń na placu szkolenia pojawia się pozorant, który dla bezpieczeństwa ubrany jest w gruby kombinezon, chroniący go przed pogryzieniem. Istotnym jego elementem jest specjalny rękaw, który musi wytrzymać uścisk psiej szczęki. Jest to uścisk potężny, bo np. sznaucer olbrzym zaciska szczęki z siłą około 700 kilogramów. Pozorant wymachuje kijem pokrzykując i pozorując atak na właściciela, który trzyma psa na krótkiej smyczy i zachęca go do działania. Podjęcie próby obrony nagradzane jest smakołykiem. Pozorant ucieka „pokonany”, bo pies musi nabrać pewności siebie i uwierzyć we własne siły oraz nauczyć się, że jeżeli właścicielowi grozi niebezpieczeństwo, powinien go bronić. Z tego ćwiczenia pies ma wynieść umiejętność chwytania i trzymania „rękawa”. Jeśli go trzyma, pozorant oddaje mu go na chwilę jako swego rodzaju trofeum, żeby mógł się swoją zdobyczą nacieszyć. Komenda „bierz!” jest opanowana. Następna jest komenda „puść !”

Zaczynamy wyhamowywać

Pierwsze walki pies oczywiście musi wygrać. Nie zawsze jest to takie proste, bo wiele psów nie chce trzymać rękawa, wtedy właściciel musi go odpowiednio zachęcać, jednocześnie trzymając go na krótkiej smyczy, której opór stanowi dodatkowe wyzwanie. Są również psy, które z takim zapamiętaniem przystępują do ataku, że trzymają się rękawa i za żadne skarby nie chcą go puścić. Trzeba bardzo dobrze wyczuć granicę, kiedy pies zaczyna być nadmiernie agresywny i konsekwentnie go uczyć, że jego zadaniem jest zatrzymanie a nie zagryzienie napastnika. Przewodnik wydaje komendę „puść!” i pies powinien ją natychmiast wykonać. Ten kto psa szkolił bardzo dobrze wie, że często odwołanie psa jest znacznie trudniejsze, niż pobudzenie go do obrony.

Odparcie ataku na właściciela

Jest to następny stopień trudności, bo pies powinien sam, bez polecenia przewodnika, bronić swojego pana przed napastnikiem. Przewodnik prowadzi psa przy nodze zmierzając w kierunku miejsca, w którym ukryty jest pozorant. To miejsce oczywiście psu nie jest znane i za każdym powtórzeniem ćwiczenia powinno być zmieniane. Tym razem właściciel zostaje “znienacka zaatakowany” i pies powinien sam, z własnej inicjatywy zatrzymać napastnika chwytając go za rękaw. Podobnie jak w poprzednim ćwiczeniu, na komendę „puść!” musi wykonać polecenie, zaniechać dalszej obrony i powrócić do przewodnika. Pies powinien również na komendę swojego pana przypilnować napastnika i nie pozwolić mu się oddalić.

Pościg za napastnikiem

Przedmiotem następnego ćwiczenia jest nabycie umiejętności zatrzymywania napastnika. Jeśli napastnik podejmie próbę ucieczki, pies powinien go dogonić i zatrzymać, ale na komendę przewodnika natychmiast puścić i przejść do pilnowania. Oznacza to, że pies nie pozwala się napastnikowi ruszyć z miejsca i dopóki ten nie podejmie ponownej próby ucieczki, nic mu z jego strony nie grozi. Pies wykonał zadanie, unieszkodliwił napastnika a właściciel ma czas na wezwanie policji.

W miarę zdobywania kolejnych umiejętności wprowadza się utrudnienia: pozorant zaczyna być mniej spolegliwy, usiłuje się bronić, żeby szkolenie miało więcej elementów zaskoczenia, bo przecież jeśli przyjdzie mu kiedyś bronić swojego pana, sytuacja i zachowanie napastnika może być zupełnie inne.

Pilnowanie przedmiotu

Pilnowanie jest również elementem szkolenia obronnego. Właściciel kładzie przed psem należący do niego przedmiot, np. torbę, oczywiście taką, do której nie jest przesadnie przywiązany. Daje psu komendę „zostań – pilnuj!” i oddala się. Po chwili pojawia się pozorant, zbliża się do przedmiotu, ale nie próbuje go zabrać. Pies powinien uważnie obserwować jego poczynania, jednak nie wolno mu go zaatakować. Może to zrobić dopiero wtedy, gdy pozorant usiłuje zabrać pilnowany przez niego przedmiot. Jeśli go porzuci i zacznie uciekać lub staje nieruchomo, pies powinien uznać, że przedmiot jest już bezpieczny i zacząć pilnować napastnika, żeby się nie oddalił. Trzeba zwrócić uwagę na bardzo ważny element: pies ma „zatrzymać”, „unieszkodliwić” napastnika i pozostawić decyzje przewodnikowi, którym jest oczywiście jego właściciel. Nie ma tu miejsca na samowolne atakowanie i gryzienie.

Szkolenie obronne obejmuje posłuszeństwo, tropienie (tzw. chodzenie po śladzie) oraz oczywiście obronę. Jego celem jest takie przygotowanie psa, by w każdej sytuacji potrafił skutecznie udaremnić atak na swojego przewodnika lub zabór jego mienia.

Czy warto decydować się na szkolenie obronne?

Szkolenie jest wielka przyjemnością, jestem jego zwolenniczką, bo nic tak nie wiąże psa z jego opiekunem, jak wspólne spacery, szkolenie i sport. Co więcej, uważam, że każdy pies powinien przejść szkolenie w zakresie posłuszeństwa, bo to zlikwidowałoby większość problemów wynikających z samego faktu jego posiadania. Natomiast nad sensem szkolenia obronnego warto się poważnie zastanowić. Czy rzeczywiście jest nam potrzebny pies obronny, czy warto ryzykować, że coś wymknie się spod kontroli i pies za bardzo wejdzie w swoją rolę, stanie się nie tylko obrońcą ale i agresorem? Byłby to dla jego właściciela poważny kłopot. Może więc lepiej przed podjęciem decyzji jeszcze raz rozważyć wszystkie za i przeciw. Na ćwiczeniach pies chwyta gruby ochronny rękaw, na ulicy chwyci kogoś, kto nas zaczepi za gołą rękę. Kiedy szkoliłam mojego sznaucera olbrzyma, byłam świadkiem strasznego wypadku: pozorant chcąc nam zaimponować wpadł na idiotyczny pomysł i zaczął drażnić niewyszkolonego jeszcze psa, nie mając na sobie kombinezonu ochronnego. Niestety nie miał nawet nieodzownego w takiej sytuacji rękawa. W pewnym momencie usłyszeliśmy potworny krzyk i zobaczyliśmy rosłego faceta, który jak wstążka osuwa się na ziemię. Kość przedramienia została całkowicie zmiażdżona, z bólu i wykrwawienia stracił przytomność i nie odzyskał jej aż do przyjazdu pogotowia. Bo tak wygląda obrona w normalnym życiu, gdzie atak nie jest pozorowany, a ludzie chodzą w zwykłych ubraniach a nie w kombinezonach ochronnych. Chyba, że pies jest szkolony przez doświadczonego trenera, który przekona swoich kursantów, że łatwiej jest zachęcić psa do ataku, niż go w odpowiedniej chwili odwołać. A warto wiedzieć, że za przekroczenie obrony koniecznej, odpowiada właściciel psa.

Prawdziwy bandyta niestety potrafi unieszkodliwić psa broniącego swojego właściciela, jeśli nie paralizatorem, to nożem. Pies bez względu na wszystko zawsze będzie bronił swojego pana, nawet z narażeniem własnego życia, tak jak ten biedak na zdjęciu, który, choć trudno w to uwierzyć – na szczęście przeżył i cieszy się dobrym zdrowiem.

Pozostałe artkuły z tego działu

POPULARNE ARTYKUŁY

  • Często decyzja kupna psa podejmowana jest spontanicznie, bez większego zastanowienia i dopiero kiedy pies pojawi się w domu zaczyna się wzajemne

  • Sporo osób decydujących się na kupno psa rasowego, nie zdaje sobie sprawy z tego, że ciąży na nich obowiązek zapłaty podatku. Tymczasem sprzedaż rz...

  • Kwestia dominacji psa w stosunku do właściciela nie budzi już wątpliwości. Stwierdzono, że ponieważ nie ma sfory międzygatunkowej, nie ma również d...

  • Międzynarodowa Federacja Kynologiczna, Fédération Cynologique Internationale (FCI) jest największą organizacją kynologiczną na świecie, została ...

  • Tuż przed porodem zaczynają się skurcze. Suka staje się bardzo niespokojna, nie może znaleźć sobie miejsca, biega po całym pokoju, drapie i mocno d...

  • Pielęgnacja sierści a szczególnie przygotowanie jej do wystaw, w przypadku niektórych ras jest prawdziwą sztuką, starannie przez wtajemniczonych

  • Jeśli nie znasz znaczenia słowa, które pojawiło się w którymś z naszych artykułów, możesz szybko sprawdzić jego znaczenie w naszym Słowniku kynolog...

  • Choroba ma podłoże hormonalne i występuje najczęściej u niekastrowanych samców, u suk jest następstwem dysfunkcji jajników. Czynnikiem wyzwalajacym ..

  • Psy zwracają zjedzony pokarm na tyle często, że właściciele mają tendencję do lekceważenia tego zjawiska. Robią to już szczenięta, które w ten spos...

  • Żeby nie było niespodzianek, należy zawczasu ustalić warunki krycia. Mamy kilka przewidzianych przez regulamin możliwości: Równowartość szczenia...

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce lub konfiguracji usługi.