Jeśli trening psa ma dać oczekiwane wyniki, trzeba zdecydować jaki rodzaj aktywności fizycznej do niego pasuje i co chce osiągnąć. Pierwszym i najważniejszym ograniczeniem jest budowa oraz możliwości fizyczne psa. Wiadomo, że jeśli chcemy brać udział w wyścigach psów, to przede wszystkim charty, ale także pies faraona, cirneco dell’Etna, podenco z Ibizy oraz podenco kanaryjski. Do wyścigów psich zaprzęgów najlepiej nadają się siberian husky, alaskan malamuty psy grenlandzkie oraz samojedy, a jeśli dog dancing, to oczywiście pełen wdzięku pudelek lub shih tzu, choć bywa, że natura lubi czasem płatać figle i kiedyś dwa lata z rzędu mistrzynią Południowej Afryki w psim tańcu została mało finezyjna amstaffka! Wymienione wyżej rasy należy traktować jako przykład, w rzeczywistości do uprawiania sportu nadają się wszystkie zdrowe psy rasowe i nierasowe, pod warunkiem, że poradzą sobie ze stawianymi przed nimi zadaniami. Każdy ze sportów wymaga określonych predyspozycji: siły, szybkości, zręczności, skoczności, zdolności do zrywu, lub odwrotnie, mniej intensywnego, ale za to długofalowego wysiłku. I pod te zadania planuje się trening, najlepiej pod okiem fachowca, żeby nie popełnić błędów, bo trudno je potem wykorzenić. W większości przypadków praca zaczyna się od wypracowania dobrej kondycji, która pozwala na zwiększenie obciążenia organizmu przy jednoczesnym zredukowaniu niebezpieczeństwa kontuzji. Następny etap to nauka charakterystycznych dla danego sportu zachowań, niezbędnych do prawidłowego wykonania zadania.

Najważniejsze elementy treningu:
- Prawidłowe żywienie
Pies pracujący potrzebuje więcej energii metabolicznej niż ten, który przeważającą część dnia spędza w dom, a jego aktywność fizyczna ogranicza się do normalnego spaceru. Mówimy, że pies pracuje, jeśli więcej niż przeciętnie angażuje się fizycznie i umysłowo, np. codziennie biega kilka kilometrów z właścicielem lub przy rowerze, dużo pływa, regularnie uprawia psie sporty, w tym także tropienie, bo warto wiedzieć, że praca węchowa jest dla psa bardziej wyczerpująca niż ciągnięcie sań z dziećmi po śniegu. Dlatego wszystkie te psy powinny otrzymywać specjalną, odpowiednio zbilansowaną dietę, która pozwoli zaspokoić zwiększone potrzeby organizmu. Nie znaczy to, że mają jeść więcej, wręcz przeciwnie, ich posiłki powinny być bardziej skondensowane i zawierać najwyższej jakości prawidłowo zbilansowane składniki, które pozwolą zrekompensować zwiększone wydatkowanie energii.

Nie bez znaczenia jest również pora podawania posiłku. Jako zasadę należy przyjąć, że pies powinien jeść nie później niż 3-4 godziny przed treningiem, przy czym ilość zjedzonej podczas tego posiłku karmy nie powinna przekraczać ¼ porcji jaką zazwyczaj otrzymuje . Szybciej ją strawi, jeśli będzie namoczona. Następny posiłek dajemy dopiero godzinę po zakończeniu treningu. Podczas intensywnego wysiłku wzrasta zapotrzebowanie psa na wodę, którą trzeba mieć zawsze pod ręką i podawać ją często, co 15-20 minut, ale w bardzo małych ilościach. Czasem pies jest tak rozemocjonowany, że wypija łapczywie zawartość całej miski. Nie wolno mu na to pozwolić, zwłaszcza, jeśli dotyczy to psa dużego, który ze względu na swoją budowę anatomiczną należy do grupy szczególnie zagrożonej skrętem żołądka. Jest to schorzenie bardzo poważne, które mimo natychmiastowej pomocy lekarskiej, często kończy się tragicznie. Można mu jednak zapobiegać karmiąc psa nie jeden raz, ale dwa razy dziennie i dbając o to, by co najmniej godzinę po jedzeniu nie podejmował aktywności fizycznej, przede wszystkim nie biegał, nie skakał i nie schodził ze schodów.
- Rozgrzewka przed treningiem i wyciszenie po treningu

Zwykły spacer, nawet jeśli nasz podopieczny ma w tym czasie możliwość solidnego wybiegania się z innymi psami, nie wymaga specjalnej rozgrzewki, bo pies sam reguluje intensywność wysiłku. Jeśli jest zmęczony, zwalnia i wtedy nie należy go zmuszać do ćwiczeń, tylko poczekać, aż sam nabierze na nie ochoty. Natomiast trening sportowy, podczas którego pies ma do wykonania określone zadania, zawsze należy zacząć od co najmniej 10-cio minutowej rozgrzewki. Pozwala mu to na skoncentrowanie uwagi i przygotowanie organizmu do podjęcia wysiłku. Mięśnie zostają rozgrzane, napięte i gotowe do ćwiczeń. Z ich rozpoczęciem nie należy zwlekać, bo efekt rozgrzewki nie utrzymuje się długo i potrzebne do ćwiczeń napięcie mięśni zanika. Rozgrzewki nie można zastąpić masażem, bo do dużego wysiłku, szczególnie skoków i sprintu, potrzebne jest zwiększenie napięcia i sprężystości mięśni, a masaż je likwiduje. Nie bez znaczenia jest również fakt, że prawidłowo prowadzona rozgrzewka skutecznie minimalizuje ryzyko kontuzji w obrębie całego aparatu ruchu, a więc kości, mięśni, ścięgien i stawów.
Ćwiczenia rozgrzewające powinny trwać około 10-12 minut.
Można je podzielić na trzy etapy:
Etap I – 3 minuty – rozluźniający marsz na smyczy
Jest potrzebny, żeby pies mógł oswoić się z otoczeniem i rozpoznać lokalne zapachy, pozwala mu to rozładować stres i wygasić emocje. Jeśli nie zrobił tego wcześniej, koniecznie powinien załatwić w tym czasie wszystkie potrzeby fizjologiczne.
Etap II – 5 minut – rozgrzewanie mięśni i rozruszanie stawów
Jeśli teren jest bezpieczny można spuścić psa ze smyczy i pozwolić mu na swobodne bieganie z innymi psami. Aportowanie rzucanej przez właściciela piłeczki wprawi go w doskonały nastrój i przygotuje do wysiłku.

Etap III – 3 minuty – przygotowanie do maksymalnego wysiłku
Ten etap jest ostatnim ogniwem łączącym rozgrzewkę z treningiem. Nie ma w nim już elementów zabawy, natomiast pojawia się stały, niezbyt szybki, ale coraz bardziej energiczny bieg u boku przewodnika.
Czas poszczególnych etapów jest oczywiście orientacyjny, ale nie powinno się go nadmiernie wydłużać. Podstawą jest stopniowe zwiększanie obciążenia i rozpoczęcie treningu najlepiej bezpośrednio, ale nie później niż 2 minuty po zakończeniu rozgrzewki, ponieważ w bezruchu jej dobroczynny efekt zanika już po upływie około 5 minut.
Po zakończeniu treningu mięśnie psa jeszcze przez pewien czas pozostają napięte, w stanie gotowości do pracy. Dlatego wskazane jest rozładowanie tego napięcia i przywrócenie ich do stanu spoczynku. Najlepiej nadaje się do tego bieg, najpierw dość szybki, potem wolniejszy, stopniowo przechodzący w marsz. Wyciszanie powinno trwać aż do momentu, w którym pies przestanie być zasapany i powróci do normalnego miarowego oddechu.

- Stopniowanie trudności wykonywanych ćwiczeń
Decyzja o rozpoczęciu treningu i uprawianiu sportu powinna być zawsze poprzedzona konsultacją u lekarza weterynarii, żeby się upewnić, czy nie ma przeciwwskazań natury zdrowotnej. Niezależnie od tego trzeba zachować czujność i obserwować, czy pies się nadmiernie nie męczy, nie kuleje i nie unika wykonywania niektórych ćwiczeń. Jako podstawową zasadę należy przyjąć stopniowe zwiększanie czasu oraz intensywności wysiłku. Organizm psa musi powoli się do niego przyzwyczaić, bo przeforsowanie może doprowadzić do różnego rodzaju problemów zdrowotnych. Psa, który cały dzień spędza na kanapie, nie można bez odpowiedniego przygotowania zmusić do biegania przy rowerze, bo jego serce i stawy mogą tego nie wytrzymać. Podczas ćwiczeń trzeba go cały czas obserwować, jeśli szybko się zasapuje, a po wysiłku długo nie może złapać oddechu, najprawdopodobniej otrzymał zadanie, które przekracza jego możliwości. Gdyby zaczął się pokładać i odmawiać współpracy, należy niezwłocznie zakończyć trening i pozwolić mu odpocząć, a na przyszłość zredukować swoje wymagania.
- Systematyczność
Ćwiczenie zrywami niewiele daje, bo osiągane efekty nie są w stanie się skumulować. Treningi powinny odbywać się regularnie, niekoniecznie codziennie, ale nie mniej niż trzy razy w tygodniu. Najlepiej rozłożyć je równomiernie, co dwa dni, np. poniedziałek, środa, piątek a sobotę oraz niedzielę przeznaczyć na odpoczynek. Nie powinno się rezygnować z ćwiczeń podczas urlopu, bo psu bardziej służy ruch niż wylegiwanie się na kanapie, zwłaszcza, jeśli jest do niego przyzwyczajony. Czas i intensywność ćwiczeń trzeba dostosować do możliwości psa i jego opiekuna oraz do zadań z jakimi będą musieli się zmierzyć.

Zupełnie inaczej wyglądają ćwiczenia, jeśli chcemy, żeby pies był sprawny i w dobrej kondycji fizycznej, inaczej, jeśli przygotowujemy go do uprawiania konkretnego sportu. Zwykła aktywność fizyczna zazwyczaj nie stawia przed psem specjalnych wymagań, natomiast trening, który ma przygotować go do sportowej rywalizacji, to już jest ciężka praca, wymagająca bardzo dużego, regularnego wysiłku, często, w przypadku niektórych dyscyplin sportu, bliskiego granicy wytrzymałości. Nie wszystkie psy i nie wszyscy właściciele są w stanie tym wymaganiom podołać, dlatego trzeba się spokojnie zastanowić i znaleźć taki sport lub jakikolwiek inny sposób aktywnego spędzania czasu, żeby to była rzeczywiście przyjemność a nie udręka.
- Motywacja do pracy
Podstawą sukcesu jest odpowiednie zmotywowanie psa, które pozwala przezwyciężyć wiele problemów, jakie mogą pojawić się podczas treningu i w efekcie szybciej i łatwiej osiągnąć zamierzony cel. Zanim zaczniemy ćwiczenia warto uzmysłowić sobie do czego dążymy, czego chcemy psa nauczyć i skonfrontować to z genetycznie zakodowanymi predyspozycjami naszego przyjaciela. Nie da się skłonić psa do uprawiania sportu, który jest sprzeczny z jego naturą. Psy myśliwskie i większość terierów doskonale sprawdzi się w tropieniu, natomiast nauka wykonywania podstawowych komend będzie prawdziwą przyjemnością, jeśli będziemy pracować z pudlem lub owczarkiem niemieckim i oczywiście wieloma mieszańcami. Trudno wyobrazić sobie dog dancing z dogiem niemieckim lub mastifem neapolitańskim, choć jak już wspomniałam zdarzyło się, że konkurencję wygrała amstaffka. Są również psy, takie jak choćby pekińczyk, wielki indywidualista, którego chyba jeszcze nikomu nie udało się nakłonić do uprawiania jakiegokolwiek sportu. Piszę to wszystko po to żeby pokazać, że jeśli chcemy osiągnąć sukces nie wystarczy zapał przewodnika, zmotywowany musi być również pies, bo tylko wtedy trening i uprawianie sportu będzie prawdziwą przyjemnością. I to jest właśnie najbardziej skuteczna motywacja, bo jeśli pies robi to, co lubi i co go interesuje, z pasją się w to angażuje. Teraz już tylko wystarczy dołączyć różnego rodzaju nagrody żeby mu pokazać, że warto przyłożyć się do pracy, bo jego wysiłek nie tylko zostanie doceniony, ale również nagrodzony.

Osoba niecierpliwa, nerwowa, niepanująca nad swoimi emocjami powinna zrezygnować z pracy z psem, bo do tego potrzebny jest spokój, konsekwencja i anielska cierpliwość. Podczas treningu nigdy nie wolno psa skarcić, bo straci to, co jest podstawą jego pełnego zaangażowania – zaufanie do przewodnika. Dlatego też, jeśli nie chce pracować, bo tak jak każdy z nas, też może być gorszy dzień, trzeba zrobić przerwę na chwilę zabawy lub odłożyć ćwiczenia do następnego dnia. Podczas szkolenia potrzebne są jeszcze różnego rodzaju nagrody, żeby zmotywować go wykonywania określonych zadań a potem, żeby to wykonanie doprowadzić do perfekcji. Najbardziej popularne są smakołyki, powinny być niewielkie, bo wprawdzie nagradzać trzeba szczodrze, ale jednocześnie nie można doprowadzić psa do nadwagi. Podczas pracy węchowej bardzo duże znaczenie ma użycie odpowiedniego przedmiotu. Niczego pies nie będzie szukał z większym zapałem, niż ulubionej zabawki albo jakiegoś wyjątkowego smakołyku. Pies zafiksowuje się na ten przedmiot i odnalezienie go będzie dla niego najlepszą nagrodą, a kiedy już złapie pasję tropienia, żeby go zdobyć powinien wykonywać coraz trudniejsze i bardziej skomplikowane zadnia. Dzięki temu uczy się wytrwałości i przyzwyczaja do wykonywania coraz to innych zadań. Praca staje się dla niego potrzebą, wykonuje ją bardziej dla przyjemności niż dla nagrody. Dla podtrzymania motywacji wystarczy już tylko nagrodzić go kilka razy podczas jednego treningu, zawsze po serii poprawnie wykonanych ćwiczeń.

Podstawą sukcesu jest bliska, oparta na przyjaźni i pełnym zaufaniu relacja przewodnika z psem, jego wrogiem są nerwy i rutyna. Jeśli treningi będą zawsze przebiegały w ten sam sposób, w tym samym miejscu, a identyczny zestaw ćwiczeń będzie nagradzany zawsze tym samym smakołykiem, pies się znudzi i straci zapał do pracy. Do podstawowego treningu trzeba wprowadzać zmiany i elementy zaskoczenia, zmieniać miejsce, przeplatać ćwiczenia chwilą beztroskiej zabawy, a zamiast smakołykami nagradzać psa wielką, ekspresyjnie okazaną radością. Pies jest rodzaju męskiego i jak każdy mężczyzna lubi zjeść coś dobrego, ale jeszcze bardziej lubi być doceniony i chwalony.














