Wyprowadzanie psa, czy spacer z psem?

Psy uwielbiają spacery, wystarczy wziąć smycz do ręki, żeby natychmiast zameldowały się przy drzwiach gotowe do wyjścia. Niestety wielu właścicieli uważa, że pies wychodzi z domu głównie po to, żeby się załatwić a nie wybiegać, a to przecież nie to samo. Załatwienie potrzeb fizjologicznych to konieczność, natomiast spacer to dla psa przyjemność, okazja do zacieśnienia więzi ze swoim opiekunem, zabawy, możliwość wybiegania się i spotkania z innymi psami. Można przyjąć, że jeden długi spacer oraz dwa krótkie wyjścia dla załatwienia potrzeb fizjologicznych w ciągu dnia powinno wystarczyć. Jeśli do tego dołożymy mu weekendową wycieczkę za miasto, będzie zachwycony. Warto o tym pomyśleć, bo im więcej spacerów, tym mniej problemów z psem w domu.

Członkowie rodziny są często zazdrośni o względy czworonoga, usiłują przekupić go różnymi smakołykami od których robi się kwadratowy, podczas gdy pies najbardziej kocha tego, kto wychodzi z nim na spacery, zwłaszcza jeśli są pełne atrakcji i niespodzianek. Już sam fakt wyjścia z domu i przebywania z opiekunem na otwartym terenie jest dla psa wielką radością, między nim i jego panem wytwarza się wspaniała komitywa, a w takiej atmosferze układanie go i szkolenie, to prawdziwa przyjemność. Jeśli podczas spaceru zorganizujemy mu różnego rodzaju zabawy, zrobimy powtórkę z posłuszeństwa wydając kilka komend, np. siad, stój, zostań itd, ugruntujemy jego zdolność do wykonywania poleceń, a pies po powrocie do domu nie będzie marzył już o niczym innym jak tylko o tym, by ten spacer spokojnie odespać.

Pies, który ma wystarczającą ilość ruchu, bez protestów zostanie sam w domu, zwłaszcza, jeśli został tego nauczony i będzie cierpliwie czekać na powrót opiekunów. Nie ulega najmniejszej wątpliwości, że większość problemów związanych z nadmiernym szczekaniem i niszczeniem mieszkania podczas nieobecności domowników wynika z braku odpowiedniej ilości zajęć, które angażują go nie tylko fizycznie, ale również umysłowo. Długiego, pełnego atrakcji spaceru nie zastąpi monotonne bieganie na taśmie, które, choć w dużej mierze pozwala wyładować energię i rozbudować mięśnie, to jednak ogranicza się tylko do wysiłku fizycznego, a nie rozwija psa umysłowo.

Psy są zwierzętami bardzo inteligentnymi, często przystosowanymi przez naturę do ciężkiej pracy, która wymaga zarówno wysiłku fizycznego, jak i umysłowego. Badania wykazały, że największy wydatek energii następuje nie przy bieganiu, ale podczas chodzenia po tropie. Mistrzowie w tej dziedzinie, bloodhoundy, wyróżniają się niezwykle czułym zmysłem węchu, który od dawna wykorzystywany jest przy tropieniu zaginionych i przestępców. potrafią podjąć trop nawet po dwóch tygodniach i iść nim przez wiele kilometrów aż do celu. Co ciekawe, to w obwisłych, zaślinionych faflach, w jakie wyposażyła je natura, bardzo dobrze przechowują inspirujące go cząstki zapachowe. Nie dziwmy się więc, że na spacerze, zamiast biegać za piłką, chodzą z nosem przy ziemi.

Dobry pies pasterski, potrafi dopilnować liczne stado owiec, przy czym przebiega około 30 kilometrów dziennie. W Australii do pilnowania stada liczącego 600 owiec potrzebne są zazwyczaj trzy psy rasy border collie, które każdego ranka samodzielnie pędzą owce na pastwisko, cały dzień pilnują je żeby się nie pogubiły, chronią przed wygłodniałymi wilkami i codziennie o tej samej porze, którą bezbłędnie wyczuwają, same doprowadzają je do domu. W dodatku samodzielnie organizują sobie pracę: jeden z nich obserwuje czy do pastwiska nie zbliżają się wilki, dwa pozostałe pilnują w tym czasie owiec, żeby się nie oddaliły. W razie niebezpieczeństwa obserwujący wszczyna alarm i wszystkie rzucają się do obrony stada. Psu obdarzonemu takim temperamentem i inteligencją nie wystarczy spokojny spacer noga za nogą, bo się zanudzi i wróci do domu bardziej sfrustrowany, niż wtedy, kiedy z niego wychodził. Jeśli nie ma przewrócić mieszkania do góry nogami, trzeba mu zapewnić dużo atrakcji i pracy umysłowej i solidnie go zmęczyć.

Ktoś, kto sądzi, że pies, który jest regularnie wypuszczany do ogrodu, nie potrzebuje już spacerów, jest w błędzie. Oczywiście może sobie w ogrodzie pobiegać, ale jak się dobrze przyjrzeć, nasz milusiński albo biega wzdłuż płotu i obszczekuje wszystkich przechodniów doprowadzając sąsiadów do rozpaczy, albo leży i z nudów obgryza jakąś gałąź. W przeciwieństwie do takiego spędzania czasu, wyjście z opiekunem to stale nowe wrażenia, inne zapachy i spotkania ze znajomymi psami. Kiedyś ktoś ze znajomych, kto nie potrafił się zmobilizować żeby pójść z psem na spacer, usiłował mnie przekonać, że wypuszczenie psa do ogrodu to oszczędność czasu, jednak patrząc na zdjęcie poniżej, nie jestem o tym przekonana.

Pozostałe artkuły z tego działu

POPULARNE ARTYKUŁY

  • Często decyzja kupna psa podejmowana jest spontanicznie, bez większego zastanowienia i dopiero kiedy pies pojawi się w domu zaczyna się wzajemne

  • Sporo osób decydujących się na kupno psa rasowego, nie zdaje sobie sprawy z tego, że ciąży na nich obowiązek zapłaty podatku. Tymczasem sprzedaż rz...

  • Kwestia dominacji psa w stosunku do właściciela nie budzi już wątpliwości. Stwierdzono, że ponieważ nie ma sfory międzygatunkowej, nie ma również d...

  • Międzynarodowa Federacja Kynologiczna, Fédération Cynologique Internationale (FCI) jest największą organizacją kynologiczną na świecie, została ...

  • Tuż przed porodem zaczynają się skurcze. Suka staje się bardzo niespokojna, nie może znaleźć sobie miejsca, biega po całym pokoju, drapie i mocno d...

  • Pielęgnacja sierści a szczególnie przygotowanie jej do wystaw, w przypadku niektórych ras jest prawdziwą sztuką, starannie przez wtajemniczonych

  • Jeśli nie znasz znaczenia słowa, które pojawiło się w którymś z naszych artykułów, możesz szybko sprawdzić jego znaczenie w naszym Słowniku kynolog...

  • Obowiązek podatkowy z tytułu prowadzenia hodowli psów rasowych istnieje już od wielu lat, ale do 2020 roku każdy Urząd Skarbowy interpretował go na...

  • Choroba ma podłoże hormonalne i występuje najczęściej u niekastrowanych samców, u suk jest następstwem dysfunkcji jajników. Czynnikiem wyzwalajacym ..

  • Psy zwracają zjedzony pokarm na tyle często, że właściciele mają tendencję do lekceważenia tego zjawiska. Robią to już szczenięta, które w ten spos...

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce lub konfiguracji usługi.