
Nie ulega wątpliwości, że te wyścigi są przeznaczone wyłącznie dla chartów, bo jakikolwiek inny pies, który by znalazł się w tej stawce jest bez szans. Wyścigi chartów bardzo zasadniczo różnią się od coursingu, odbywają się nie w naturalnym terenie, ale na owalnym, specjalnie przygotowanym torze. Kiedyś to był tor trawiasty, dzisiaj szczególnie ceniony jest tor piaszczysty o odpowiednio wyprofilowanej powierzchni, co powoduje, że pokonywanie łuków jest dużo łatwiejsze. Taki tor ma 6 metrów szerokości na odcinkach prostych i 8 metrów szerokości na łukach. Długość odcinka do przebiegnięcia zależy od wielkości psa, małe (charcik włoski, whippet) biegną na dystansie 250-500 m, duże (greyhound, chart polski, borzoj) mają do pokonania odcinek o długości 250-900 m.
Pies musi być do wyścigów odpowiednio przygotowywany. Wiadomo, że pasję biegania charty maja we krwi. Powinny być jednak przyzwyczajone do biegania w towarzystwie innych psów, być wobec nich przyjazne, nie mogą ich atakować, ale również nie powinny się ich bać. Psy wyścigowe muszą mieć doskonałą kondycję i być oswojone z klimatem wyścigów. Zupełnie osobnym problemem jest przyzwyczajenie psa do przebywania w boksie startowym. Nie może odczuwać lęku przed tym klaustrofobicznym pomieszczeniem, bo może go to stresować i bardzo niekorzystnie wpłynąć na wynik.

Do konkursu mogą być dopuszczone tylko te charty, które mają licencję torową. Aby ją uzyskać, pies musi najpierw sam przebiec tor wyścigowy, a potem powtórnie pokonać ten sam odcinek, ale w towarzystwie drugiego charta, który już taką licencję posiada. Jego sparingpartner powinien być psem doświadczonym, biegnącym niezbyt szybko, tak, żeby młody chart za nim nadążał i nie pozostawał w tyle. Jeśli wszystko przebiegnie zgodnie z planem, bieg zostaje przez sędziów zaliczony i młody chart otrzymuje licencję wyścigową.
W wyścigu startuje jednocześnie sześć psów, które po wypuszczeniu z boksów biegną za wabikiem poruszającym się na lince przechodzącej przez bloczki. Psy startują w kolorowych czaprakach z numerem startowym i w kagańcach. Są w jednym momencie wypuszczane z boksów, bieg jest krótki, lecz niezwykle intensywny, a psy osiągają rzeczywiście imponującą szybkość.

Pies uprawiający sport musi być prawidłowo karmiony. Powinien otrzymywać dobrej jakości wysokoenergetyczną karmę dla psów pracujących, która dostarczy mu dużo energii i będzie sprzyjała budowie mięśni a nie tkanki tłuszczowej. Pamiętajmy, że psa nie wolno karmić przed treningiem, dopiero po powrocie do domu powinien dostać lekki posiłek i odespać emocje na wygodnym, ustawionym w zacisznym miejscu posłaniu.
Turystyczną miseczkę i butelkę z wodą właściciel powinien mieć cały czas przy sobie. Intensywny wysiłek powoduje utratę wody, która stale powinna być uzupełniana, dlatego poimy psa zawsze wtedy, kiedy ma na to ochotę.
Na marginesie:
Wyścigi chartów w Hiszpanii mają niestety swoją ciemną kartę. Tam, gdzie ten sport jest związany z totalizatorem sportowym i przyjmowaniem zakładów, zwycięstwo wiąże się z dużymi pieniędzmi. To powoduje, że los psów zależy od ludzi pozbawionych przyzwoitości i serca, którzy hodują setki psów, by spośród mich wybrać najlepsze. Tak rodzą się gwiazdy jednego sezonu, które, kiedy przestaną zarabiać, są wieszane na drzewach. W taki sposób każdego roku giną w Hiszpanii tysiące chartów. I co roku tysiące się rodzi, by w taki sam okrutny sposób zginąć. Ale litościwy to naród, bo najbardziej zasłużone psy wieszane są wyżej, bo krócej się tam męczą i szybciej umierają. Wiele razy spędzałam wakacje w tym pięknym kraju, ale nigdy nie zapomnę szeroko pootwieranych okien w niedzielne popołudnie, włączonych telewizorów i dzikiego ryku zachwytu, kiedy kolejna ofiara corridy zbroczona krwią padała na ziemię. Charty umierały w odosobnieniu, ale przecież wszyscy musieli wiedzieć, co się dzieje, skoro w wielu krajach Europy, a chyba najwięcej we Francji, organizuje się akcje adopcji i ratowania tych wspaniałych psów.
























